Na Kaszubach wielu właścicieli działek nie zdaje sobie sprawy, że nowe plany ogólne gmin mogą realnie zmienić możliwości zabudowy ich gruntów. Jedna decyzja samorządu może przesądzić o tym, czy działka zachowa potencjał budowlany, czy stanie się wyłącznie rekreacyjna lub rolna.
Termomodernizacja coraz wyraźniej staje się jednym z kluczowych tematów dla samorządów na Pomorzu. Nie bez powodu. Rosnące koszty energii, starzejąca się zabudowa oraz potrzeba racjonalnego gospodarowania budżetem sprawiają, że inwestycje w poprawę efektywności energetycznej przestają być dodatkiem - stają się koniecznością.
Na początku lutego w Gminie Somonino odbyło się otwarte spotkanie dotyczące projektu planu ogólnego. To dokument, który w najbliższych latach będzie miał realny wpływ na rynek nieruchomości - zwłaszcza na działki budowlane, grunty rolne oraz możliwości uzyskania warunków zabudowy.
Proces konsultacji społecznych w gminie Sierakowice dobiegł końca. Po 12 spotkaniach i głosowaniach ankietowych kierunek jest jednoznaczny - mieszkańcy nie chcą zmiany statusu miejscowości ani przekształcenia gminy w miejsko-wiejską.
Analizując lokalne rynki nieruchomości na Kaszubach, warto patrzeć nie tylko na ceny ofertowe czy liczbę ogłoszeń, ale również na to, jak gmina zarządza własnym majątkiem. W przypadku gminy Sulęczyno widać model zachowawczy, uporządkowany i przewidywalny - a to z punktu widzenia rynku nieruchomości jest informacją istotną.
Rok 2026 zapisze się w historii Pomorza jako przełomowy dla infrastruktury drogowej. Samorząd województwa realizuje największy w dziejach regionu program inwestycyjny na drogach wojewódzkich. Na modernizacje, nowe odcinki i bieżące utrzymanie sieci dróg przeznaczono niemal 870 mln zł.
Na rynku nieruchomości są inwestycje widowiskowe i są takie, które nie trafiają na pierwsze strony, ale realnie decydują o wartości gruntów, możliwości zabudowy i komforcie życia. Do tej drugiej kategorii bez wątpienia należy rozbudowa infrastruktury wodno-kanalizacyjnej.
Rynek pierwotny w Polsce od dawna działa według prostego schematu: deweloper wie wszystko, kupujący musi ufać. Nowy projekt ustawy, wpisany do wykazu prac legislacyjnych Rady Ministrów (poz. 361), ma ten układ wyraźnie skorygować. I to w sposób, który z punktu widzenia praktyki obrotu nieruchomościami jest naprawdę istotny.
Jeszcze niedawno Pomorze było postrzegane jako region, który energię głównie importuje. Dziś lokalna produkcja pokrywa już znaczną część zapotrzebowania, a udział odnawialnych źródeł energii systematycznie rośnie.